Grupy skłonne do powodowania wypadków

Co do jednej wszakże kwestii wszystkie szkoły psychologiczne są zgodne. Otóż grupą skłonną do powodowania wypadków są ludzie, którzy prowadzą samochody w chwili wzruszeń i afektów (np. nadmierna radość lub smutek, gniew). Nie bez znaczenia są nadto tzw. słabe stany uczuciowe, a więc nastroje. I oto mamy odpowiedź, skąd tyle wypadków. Mamy też dobre rady. Paweł Boesler w swym zarysie psychologii zapobiegania wypadkom drogowym (Inst. Wyd. CRZZ, 1981) proponuje, by kierowców informować, że zły nastrój nie daje im prawie żadnych szans wyjścia obronną ręką z sytuacji wypadkowej, jeśli taka powstanie. Postuluje również, by najtrudniejsze zadania powierzać kierowcom będącym w bardzo dobrym nastroju. Tylko któż zachowa dobry nastrój, gdy otrzyma szczególnie trudne zadanie?

Nie jestem psychologiem ruchu i nigdy nie przeprowadzałem żadnych badań, jednak spróbuję odpowiedzieć na pytanie, jaki kierowca jest najbezpieczniejszy. Otóż moim zdaniem młody, zdrowy, inteligentny, wypoczęty, doświadczony, spokojny, poważny i odpowiedzialny. Temu stwierdzeniu chyba żaden psycholog nie zaprzeczy. Czy i kiedy brak doświadczenia może mieć wpływ na łagodniejsze potraktowanie kierowcy, który jest sprawcą wypadku drogowego? Ta kwestia już wiele razy była przedmiotem orzecznictwa sądowego. Na ten temat wypowiadał się również Sąd Najwyższy.

Podobne wpisy