Znaczenie miejskiej komunikacji publicznej

Znaczenie miejskiej komunikacji publicznej skłoniło autorów nowych przepisów drogowych do swoistego uprzywilejowania autobusów w ruchu miejskim. Reguły, które przedstawiam, obowiązują od 1 stycznia 1984 roku jedynie na tzw. obszarze zabudowanym. Poza obszarem zabudowanym autobusy nie będą uprzywilejowane. Art. 15 nowego prawa o ruchu drogowym wprowadza zasadę pierwszeństwa autobusu włączającego się do ruchu przed innymi pojazdami, które się w ruchu już znajdują. Jest to wyjątek od zasad ogólnych, bowiem pojazd włączający się do ruchu zobowiązany jest ustąpić pierwszeństwa wszystkim jadącym. Trzeba jednak dodać, że wspomniane pierwszeństwo autobusów występuje tylko w rejonie oznaczonych przystanków. Autobus włączający się do ruchu poza przystankiem traktowany jest na równi z innymi pojazdami i nie korzysta z żadnych przywilejów.

Spróbujmy pokazać na przykładzie, jak to wygląda w praktyce. Wyobraźmy sobie ulicę o intensywnym ruchu pojazdów i autobus ruszający z przystanku umiejscowionego w zatoce. Otóż przed opuszczeniem przystanku kierowca autobusu uruchamia lewy migacz. Dopiero od tego momentu rozpoczynają się ustalone przepisami szczególne obowiązki kierowców nadjeżdżających samochodów. Powinni oni zmniejszyć prędkość, a nawet zatrzymać się, aby ułatwić autobusowi wyjazd z zatoki i włączenie się do ruchu.

Trzeba tu zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, kierujący pojazdami — widząc uruchomiony lewy migacz autobusu — nie mają obowiązku gwałtownie hamować, ponieważ byłoby to zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu. Po drugie, kierowca autobusu może realizować swoje prawo do pierwszeństwa dopiero po upewnieniu się, że wyjazd z zatoki nie będzie zajechaniem drogi innemu uczestnikowi ruchu, który bądź nie zdążył ustąpić autobusowi pierwszeństwa, bądź przekraczając przepisy ustąpić nie chciał, bo i tak może się przecież zdarzyć. Dotyczy to zarówno sytuacji, w której autobus rusza z przystanku w zatoce, jak i sytuacji, gdy rusza on z przystanku przy krawędzi jezdni, a włączenie się do ruchu połączone jest ze zmianą pasa ruchu.

Istota problemu sprowadza się do tego, aby pierwszeństwo autobusu, będące w regułach ruchu drogowego pewną nowością, nie spowodowało zagrożeń na jezdni. Istnieje obawa, że niektórzy kierowcy autobusów potraktują swój przywilej jako prawo do wymuszania pierwszeństwa. Może to przejawiać się w brutalnym zajeżdżaniu drogi tym, którzy nie zwolnili lub nie zatrzymali się, mimo że powinni byli respektować sygnał, wynikający z faktu uruchomienia lewego migacza autobusu. Można też wyobrazić sobie kolejną nieprawidłowość. Aby zyskać na czasie, kierowcy autobusów będą uruchamiać migacz wówczas, gdy autobus nie może jeszcze ruszyć z przystanku, bowiem wsiadają do niego i wysiadają pasażerowie. Taka praktyka może spowodować zwalnianie bądź zatrzymywanie się innych pojazdów, a następnie niepotrzebne oczekiwanie, aż autobus będzie mógł ruszyć z przystanku.

Pozostaje mieć nadzieję, że współżycie na jezdni kierowców autobusów i kierowców innych pojazdów jakoś się ułoży. Mogą być pewne kłopoty, ale tylko w pierwszym okresie obowiązywania nowych przepisów, które dotyczą zresztą nie tylko autobusów, ale i trolejbusów.

Podobne wpisy